Golubsko-dobrzyńscy policjanci podczas rutynowej nocnej służby natknęli się na szokującą scenę: w przydrożnym rowie leżał porzucony samochód. W wyniku przeprowadzonego dochodzenia okazało się, że za kierownicą siedział 25-letni mieszkaniec Golubia-Dobrzynia, który był kompletnie pijany w chwili, gdy stracił panowanie nad pojazdem. Cała sytuacja wzbudziła ogromne oburzenie lokalnej społeczności, która coraz częściej krytykuje brak odpowiedzialności młodych kierowców.
Artur Draśpa
22.08.2024 09:48
Źródło:
Policja
W niedzielę (18.08.2024 r.) około godziny 4:30 golubsko-dobrzyńscy policjanci, jadąc przez miejscowość Napole, zauważyli w rowie rozbitą osobową skodę octavia, a przy nim stojącego mężczyznę. Funkcjonariusze zatrzymali się, by sprawdzić co się stało. Gdy mundurowi podeszli do mężczyzny, ten poprosił ich, by zadzwonili po lawetę ponieważ, jak oświadczył, kierował tym pojazdem i wjechał do rowu. W trakcie rozmowy z 25-letnim mieszkańcem Golubia-Dobrzynia mundurowi wyczuli od niego woń alkoholu. Kontrola stanu trzeźwości wykazała, że miał on 0,7 promila w organizmie. Mężczyzna stracił prawo jazdy. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 2, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Nie uniknie także odpowiedzialności za popełnione wykroczenie.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze